Tytuł: "Elora. Wielka Wyprawa."
Autor: Krzysztof Niedźwiedzki
Ilość stron: 316
Wydawnictwo: DREAMS
Gromadzie jeży zagraża ogromne niebezpieczeństwo - od pewnego czasu, wokół polany, będącej dla nich domem panoszy się stado turni. Zwykle w takich sytuacjach, jeże poddają się, zostawiają cały swój dobytek i uciekają. Jednak tym razem postanawiają zawalczyć o to co mają z uwagi na to, że na obecne miejsce zamieszkania, dotarli dawno temu i bardzo do niego przywykli.
Podczas obrad Rady Wielkiego Kamiennego Kręgu, do której należy Pastor - przywódca gromady, a także starsze, mądre i doświadczone jeże, zostaje podjęta decyzja o pozostaniu na polanie i podjęciu walki o nią. Mateusz - stary, dobry przyjaciel Pastora, wpada na pomysł, który staje się planem na przetrwanie, wszyscy mają nadzieję, że pomoże on odgonić turnie.
W tym samym czasie swoją własną naradę prowadzi szóstka kolczastych. Jeden z nich, zabiera przyjaciół do tajemniczej groty, w której znajduję się mapa, wyryta w kamieniu. Młodziaki myślą, że pokazuje ona drogę do Elory - krainy wiecznego szczęścia i dobrobytu, o której od pokoleń opowiadają legendy. Kluczak, Krążek, Pusz, Postek, Dukat oraz Skałka wyruszają na poszukiwanie cudownego miejsca, nie wiedząc jeszcze jak wiele będzie ich to kosztowało, a także jaką próbę przejdzie ich przyjaźń.
Przyjaźń.
Czy wiemy ile znaczy prawdziwy przyjaciel? Ile warta jest każda minuta spędzona u boku przyjaciela? Czy mamy świadomość jak wiele zawdzięczamy tym aniołom stróżom? Czy doceniamy to, że jest w naszym życiu ktoś lojalny i szczery, gotów do pomocy i rady się uśmiechnąć nawet gdy jest źle, pełen szacunku dla nieprzyjaciół i sympatyczny dla bliskich? Czy znamy osobę, która byłaby w stanie udźwignąć rolę przyjaciela?
Przyjaźń.
Według mnie pojęcie dość obszerne. Przyjacielem nie jesteś tylko wtedy, gdy znasz kogoś bardzo długo, wspólnie sobie pomagacie i nie macie przed sobą tajemnic. Ludzie, którzy potrzebują pomocy uważają Cię za przyjaciela tylko dlatego, że przechodząc obok niego, wrzucisz monetę do plastikowego kubeczka. Możliwe, że - według Ciebie - nie robiąc nic szczególnego niesamowicie mu pomogłeś. Być może nie skupiłeś na tym jakiejkolwiek uwagi, dla niego to było coś wielkiego.
Bądźmy wdzięczni za to, że ktoś po prostu jest i (miejmy nadzieję) nigdzie się bez nas nie wybiera :)
Bądźmy wdzięczni za to, że ktoś po prostu jest i (miejmy nadzieję) nigdzie się bez nas nie wybiera :)
Podczas pisania mojej recenzji, pomyślałam, że koniecznie muszę wspomnieć o przyjaźni, ponieważ ta historia również do niej nawiązuje. Wydarzenia opisane w książce, mówią o sporych poświęceniach dla bliskich. Jest to naprawdę cenny gest, który udowadnia jak wiele dla kogoś znaczymy.
Według mnie pomysł na tę opowieść jest bardzo oryginalny. Cieszę się, że mimo tego, iż bohaterami są zwierzęta, książka ma fantastyczny przekaz kierowany także do dorosłych. Bałam się, że będzie to "urocza bajeczka o jeżach". Wówczas bardzo bym się zawiodła. Tak się jednak nie stało. Uważam, że jest to jedna z lepszych książek jakie ostatnio przeczytałam. Jest to przyjemna książka, którą szybko pochłonęłam.
Komentarze
Prześlij komentarz