Tytuł: "Tysiąc pocałunków."
Tytuł oryginału: "Thousand kisses."
Autor: Tillie Cole
Ilość stron: 425
Wydawnictwo: FILIA
Poppy i Rune poznali się już w dzieciństwie i przyrzekli sobie, że zawsze będą razem. Na wieki wieków.
Mimo młodego wieku postanowili przeżyć wspólnie niezwykłą przygodę. Tuż przed swoją śmiercią, babcia - oraz ukochana towarzyszka - Poppy, podarowała jej nadzwyczajny prezent. Mianowicie słoik na tysiąc pocałunków chłopaka. Dziewczynka miała w przyszłości, okoliczności każdego wyjątkowego pocałunku od wybranka zapisywać na papierowych serduszkach zamieszczonych w słoiku, w celu zapamiętania tych cudownych chwil do końca życia.
Rune obiecał pomóc jej tego dokonać i od tamtego momentu nie opuszczali się na krok.
Niestety w wieku piętnastu lat musieli się rozstać. Ze względu na pracę, rodzina chłopaka zmuszona była wyjechać do Norwegii. Mimo ogromnej niechęci do wyjazdu nie mógł on nic zrobić. Narodził się w nim żal, który długo nie chciał go opuścić. Nastolatkowie obiecali sobie utrzymywać kontakt, jednak po pewnym czasie Poppy przestała odbierać telefony oraz odpisywać na wiadomości. Rune załamał się tą sytuacją. Rozłąka z ukochaną stała się przyczyną jego ogromnej zmiany.
Fakt, że musiał wyjechać i opuścić swoją dziewczynę i przyjaciół był dla niego wielkim ciosem. Jednak miał nadzieję, że wytrzymają czas rozstania i gdy wróci, wszystko będzie tak jak kiedyś. Nie wiedział dlaczego Poppy zrezygnowała ze starań utrzymania ich więzi. Chciał się tego dowiedzieć. Poznać prawdę. Z drugiej strony obawiał się jej. Co, jeśli jest ona paskudnie bolesna i nie będzie mógł się z nią pogodzić?
Po dwóch latach wraz z rodziną, Rune wrócił do małego miasteczka w stanie Georgia. Znów był sąsiadem Poppy. Znów chodzili do tej samej szkoły. Znów mogli być razem, ale nie byli. Podczas ich pierwszego spotkania, nie rzucili się sobie w ramiona. Nie było tak jak kiedyś.
Rune się bardzo zmienił. Nie był już tym samym pogodnym, sympatycznym, mądrym i rozsądnym blondynem, którego Poppy kochała z całego serca. Stał się człowiekiem oschłym, opryskliwym i wulgarnym. Sprawiał duże problemy wychowawcze rodzicom. Swoim zachowaniem skutecznie starał się odpychać od siebie otoczenie. Tylko on jeden wiedział, że zmienił swoje postępowanie, ponieważ po nagłym i niewyjaśnionym zniknięciu ukochanej zakorzeniła się w nim nienawiść do życia. Stało się tak z powodu braku tej jednej osoby, pierwszej miłości, która go mocno zraniła. On, nie okazywał tego lecz cierpiał. Ona znała dramatyczną prawdę, ale chciała go przed nią uchronić. Gdy chłopak ją poznał, jego serce rozpadło się na nowo.
Czy miłość, dzieląca niegdyś Rune'a i Poppy odrodziła się? Jaką tajemnicę skrywała dziewczyna? Czy dziewczynie uda się wypełnić wszystkie serca w słoiku?
Opinie na temat tej powieści są zróżnicowane. Niektórzy się na niej zawiedli, natomiast mnie złapała za serce. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ dawno nie wylałam aż tylu łez podczas czytania jakiejś książki. Poruszenie delikatnego tematu wywołało u mnie duże emocje.
Bardzo spodobał mi się sposób narracji - czasem wypowiadał się Rune, a czasem Poppy. Czytanie o tych samych zdarzeniach, ale z dwóch różnych punktów widzenia okazało się być bardzo dobrym pomysłem. Historia była według mnie piękna, a co ważniejsze, interesująca.
Książka ma niestety jeden mały minus. Wydaje mi się być bardzo podobna do powieści "Co przyniesie wieczność", którą przeczytałam niedawno. Zbliżona tematyka, rozwój wydarzeń czy też cechy bohaterów. Na szczęście nie jest to coś mocno rzucającego się w oczy.
Moja opinia jest bardzo pozytywna, zostałam mile zaskoczona. Z chęcią polecam tą książkę. Jest bardzo smutna ale przez to wspaniała, a nawet ponadczasowa.
Osobiście nie przypadła mi do gustu ta książka, ale muszę przyznać Ci rację, że dużym plusem w niej było to, że narracja była zróżnicowana :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
siemamoniaczyta.blogspot.com